Wbrew pozorom na anginę zapadamy częściej latem niż zimą czy jesienią. Powodów jest kilka, jednak najczęstszym sprawcą są zbyt zimne napoje i potrawy.
Angina - dlaczego dopada w letnie dni
Latem trudno odmówić sobie lodów czy nie ochłodzić się za pomocą napoju prosto z lodówki, czego efektem jest nagłe wyziębienie gardła. Podobnie dzieje się, gdy po długim wylegiwaniu się na plaży nagle wskakujemy do zimnej wody. Szok termiczny jest w tym przypadku bardzo groźny i może skończyć się bardziej niebezpiecznie, niż anginą. Zmiana klimatu w czasie wakacyjnych wojaży może również rozregulować nasz system odpornościowy, podobnie jak wszechobecna klimatyzacja w biurze, samochodzie czy domu.
Angina ma dwa rodzaje: wirusową i bakteryjną. Wirusowa ma łagodniejszy przebieg i najczęściej jesteśmy w stanie pokonać ją domowymi sposobami. Jej objawy to powiększone migdałki, ból i drapanie w gardle. Na ogół wystarczą tabletki do ssania, płukanie gardła, leki z witaminą C i aspiryna. Jeśli do tych objawów dochodzi wysoka gorączka lub powiększone węzły chłonne dopadła nas angina bakteryjna. Jej przebieg jest ostrzejszy i może mieć o wiele groźniejsze konsekwencje. Nie należy w tym wypadku leczyć się na własną rękę, tylko udać się do lekarz. W przypadku anginy bakteryjnej niezbędna jest kuracja antybiotykowa, którą przepisuje wyłącznie lekarz. Należy zastosować się do wskazówek odnośnie czasu kuracji i ilości przyjmowanego leku i nie przerywać czy przedłużać kuracji według własnej oceny. Z powodu bólu gardła i trudności z przełykaniem lepiej na czas choroby przestawić się na pokarmy płynne i przecierane, nie jeść ostrych przypraw (podrażniają śluzówkę) i pić dużo płynów.
Nieleczenie anginy lub zastosowanie leków niezgodnie z poleceniami może prowadzić do powikłań. Typową konsekwencją nieleczenia są przerośnięte migdałki, a w dalszej konsekwencji ich usunięcie, gdyż dla organizmu będą jak bomba z opóźnionym zapłonem. Niedoleczanie choroby może spowodować jej nawracanie i znaczne obniżenie odporności organizmu. W skrajnych przypadkach może doprowadzić do niewydolności nerek, zapalenia ucha środkowego (a więc nawet do głuchoty) czy zapalenia zatok.